NOWOŚĆ! Kurs indywidualny Sprawdź teraz
NOWOŚĆ! Kurs indywidualny Sprawdź teraz
NOWOŚĆ! Kurs indywidualny Sprawdź teraz
Szok kulturowy – co szokuje nas za granicą?
szok kulturowy

Data

Czas czytania

Co to jest szok kulturowy i kiedy go doświadczamy? Czy różnice kulturowe zaskakują nas pozytywnie, czy raczej trudno jest się do nich przyzwyczaić? Odpowiedzi są różne, więc przyjrzymy się najpopularniejszym przykładom szoku kulturowego za granicą. Dowiemy się też, jak może się on rozwijać w trakcie dłuższego pobytu.

Szok kulturowy: co to jest?

Szokiem kulturowym nazywa się poczucie obcości, którego można doświadczyć podczas pobytu w kraju o odmiennej kulturze. Odczuwa się go zarówno podczas krótkiej wizyty za granicą, jak i podczas migracji.

Rozwój

Jeżeli pobyt trwa dłużej lub jest to migracja na stałe, szok kulturowy może przejść przez kilka faz rozwoju. Po zachwycie nowymi doświadczeniami następuje frustracja oraz poczucie wyobcowania. Wtedy zaczyna się odczuwać trudności w komunikacji i codziennym funkcjonowaniu. Jednocześnie trwa proces adaptacji, czyli przyzwyczajania się do kulturowych nowinek. Ostatnim stadium jest z kolei akceptacja, w której lepiej rozumie się różnice kulturowe. W ostatniej fazie osoba potrafi już skutecznie nawigować w obcej kulturze i staje się jej częścią.

Komunikacja

Szokiem kulturowym może być właściwie wszystko, co będzie znaczącą różnicą w stosunku do kultury rodzimego kraju. Wymienimy jednak najbardziej znane przykłady, jakie zobaczymy nieraz w mediach społecznościowych czy na blogach podróżniczych. Niektóre różnice są tak silne, że potrafią zaskoczyć nawet mimo wiedzy, że takie zjawisko występuje za granicą. Często za największy problem dla obcokrajowców uważa się komunikację niewerbalną, szczególnie gesty. Sytuacje codzienne mogą być jednak równie mylące.

Sprawdź, jakie gesty zmieniają znaczenie za granicą. 

Szok kulturowy: przykłady

Kawa we Włoszech

Picie kawy jest powszechnym zwyczajem w wielu krajach. Natomiast chyba żaden kraj nie szokuje podróżników swoimi zwyczajami tak, jak Włochy. Przede wszystkim, Włosi piją kawę szybko — zazwyczaj na stojąco i przy barze. Stoliki w kawiarniach zajmują głównie turyści. Każda pora dnia ma też swoją dedykowaną kawę. Przykładowo, wszystkie kawy z mlecznymi piankami to napoje poranne, które pije się do godziny 11.00. Później ich zamówienie traktuje się jako nietakt oraz nieznajomość kultury. Poza globalnymi sieciówkami nie znajdziemy też kaw mrożonych czy smakowych. We Włoszech króluje espresso italiano.

Tak sztywne zasady picia kawy są prawdziwym źródłem szoku, zwłaszcza kiedy zobaczymy ceny kaw mocno mlecznych. Jeżeli kawę traktujemy jak energetyzującą konieczność, warto zrobić zapasy w lokalnym markecie i samemu parzyć mleczne warianty.

Gotówka w Niemczech

Turyści często przeżywają szok kulturowy w niemieckich sklepach, kiedy okazuje się, że lokal nie umożliwia płatności kartą. Niezależnie od sumy zapłacić można jedynie gotówką. Podobny model występuje w większości lokali, niezależnie od rodzaju świadczonych usług. Gotówka jest konieczna również w restauracjach czy barach. To duże zaskoczenie ze względu na lokalizację. Wiele mniej zamożnych krajów posługuje się głównie gotówką, natomiast Niemcy nie mieszczą się w tej kategorii. Nacisk na tę formę płatności kładzie się ze względu na bezpieczeństwo transakcji i niższe prawdopodobieństwo oszustwa.

To duże zaskoczenie, jeżeli wybierzemy się w podróż bez pieniędzy na wymianę. Polegając wyłącznie na transakcjach z kart płatniczych, trzeba namęczyć się przy wymianie w kantorze z kont walutowych, co również może okazać się trudne.

Rozmowa w Korei

Półwysep Koreański to popularny kierunek turystyczny. Wiele osób koreańska nowa fala zafascynowała na tyle, by uczyć się języka, który jest jednym z największych źródeł szoku kulturowego w tym kraju. Koreański jest językiem opartym na hierarchii społecznej, co znaczy, że poprawna komunikacja wymaga rozpoznania statusu społecznego rozmówcy. Pod uwagę trzeba wziąć wiek, zamożność oraz miejsce w hierarchii w pracy. Specyfika języka stanowi ogromny kontrast do podziału na ton formalny i nieformalny, obowiązującego w większości języków.

Obcokrajowców szokuje waga przywiązywana do pozycji społecznej oraz wieku. Wielu osobom jest trudno przyzwyczaić się do takiego modelu językowego. Co więcej, przed adaptacją można spodziewać się wielu pomyłek oraz niezręcznych interakcji.

Dowiedz się, jakie języki szokują poziomem trudności.

Zakupy w USA

W mediach społecznościowych znajdziemy wiele reakcji na rozmiary jedzenia w Stanach. Brak systemu metrycznego nie odwróci uwagi od porcji znacznie większych niż w wielu europejskich krajach. To jednak zaledwie początek zaskoczeń na zakupach — największy szok czeka przy kasach. Podatki nie są wliczone w ceny na półkach: trzeba liczyć je samodzielnie albo przygotować się na zaskoczenie dużo wyższą sumą do zapłaty. Z półki nie można też zabrać jednej rzeczy. Napoje, płatki czy bułki kupuje się jedynie w wielopakach. Jeżeli potrzebujemy butelki wody, musimy kupić całą zgrzewkę. A na koniec? Kasjer nie tylko będzie z nami rozmawiał przez cały proces skanowania, ale też zapakuje wszystkie produkty do toreb.

Amerykańska kultura zakupów potrafi zniechęcać, a na początku kojarzyć się z nadmierną konsumpcją. Nakaz kupowania wielopaków zdaje się ograniczać, a konieczność doliczania podatku jest myląca. To duża trudność ze względu na to, że zakupy są zwykłą codzienną czynnością.

Praca w Japonii

Japonia może kojarzyć się z dużym naciskiem na pracę i osiągnięcia, a liczne relacje zdają się to potwierdzać. Kultura pracy potrafi jednak zaszokować, ponieważ nie kończy się po wyznaczonych godzinach. Ważnym elementem są wspólne wyjścia pracowników i przełożonych do barów, często kończące się późno w nocy. To nie jedynie integracja, ale też japoński networking, w ramach którego pracownicy zdobywają koneksje. Bez uczestnictwa w tych spotkaniach trudniej jest dostać awans albo podwyżkę pensji. Zarwanie nocy z przełożonym nie wpływa natomiast na godzinę rozpoczęcia pracy, co może stanowić problem.

Szoku kulturowego związanego z pracą doświadczają przede wszystkim obcokrajowcy, którzy na stałe przeprowadzają się do tego kraju. Turyści nie są tak wyeksponowani na japońską kulturę pracy — chyba że spędzają późne godziny wieczorne w barach.

Ulice w Indiach

Co może być trudnego w przejściu przez ulicę? Światła jasno wskazują, kiedy można się przemieszczać, wszystko jest klarownie oznaczone. Okazuje się jednak, że nie wszędzie. Wiele azjatyckich krajów działa na innej zasadzie, a prym wiodą ulice w Indiach. Nawet na wielopasmowych jezdniach nie znajdziemy sygnalizacji świetlnej ani przejść dla pieszych. Aby przekroczyć ulicę, trzeba po prostu spróbować. Pas po pasie należy pewnie poruszać się do przodu, a kierowcy będą się zatrzymywać, żeby przepuścić pieszych. Brak wyznaczonych miejsc i swoboda mogą wydawać się proste, ale to jedynie pozory.

Obcokrajowcy stojący przed wyzwaniem wejścia w sznur poruszających się pojazdów, doświadczają zarówno szoku, jak i paraliżu. Chociaż paradoksalnie dane pokazują, że wypadków jest mniej niż w Europie, blokada może być poważna oraz długo się utrzymywać.

Chcesz uniknąć szoku kulturowego? Naucz się języka i poznaj kulturę z Twoją Szkołą.

Więcej
artykułów