Komu nie zdarzyło się rzucić w rozmowie zwrotem, który nie do końca brzmiał po polsku? Nieraz w wypowiedź wkradnie się wyrażenie, które właściwie jest zrozumiałe, ale brzmi obco i dziwacznie. To właśnie kalka językowa!
Kalka językowa: co to?
Kalka językowa (ang. language transfer) to bezpośrednie tłumaczenie z języka obcego na język docelowy, które nie uwzględnia jego zasad i gramatyki. Z tego powodu wyrażenia brzmią „kanciasto” i często są niepoprawne w języku docelowym, mimo że są powszechnie używane.
Kalka językowa powstaje, kiedy w jednym języku brakuje odpowiednika dla nowego zwrotu. Przykładem może być powstanie pierwszych komputerów i Internetu — oba te wyrazy, jak i wiele innych powiązanych tematycznie, to ogólnie przyjęte kalki językowe. Od początku stanowiły one odbitki angielskich słów.
Często jednak takie wyrażenia mają rodzime odpowiedniki, ale są od nich bardziej popularne mimo niepoprawności. To często wyrażenia zaczerpnięte z Internetu i mediów społecznościowych, które przesiąkają do języka. To właśnie zbędne kalki, które wypierają rodzime zwroty, są najbardziej szkodliwe dla języka.
Przeczytaj wpis o false friends i sprawdź, czy znasz wszystkie mylące słówka.
Wpływ na język
Pozorne podobieństwo
Kalki językowe funkcjonują we wszystkich językach i w dowolnych kombinacjach. Prowadzi to do stopniowego upodobniania się języków. Trudno mówić o unifikacji wszystkich języków ze względu na skalę zjawiska, ale możemy zauważyć coraz więcej błędnie skonstruowanych zapożyczeń, dla których nie ma miejsca w gramatyce docelowego języka.
Utrata rodzimych zwrotów
Każdy język ma swój unikatowy charakter, który warto pielęgnować. Zapożyczenia to także naturalna część języka, ale jedynie kalki językowe wypierają rodzime zwroty na taką skalę. Coraz częściej użytkownicy języka nie są świadomi, że dane wyrażenie jest w rzeczywistości spopularyzowaną kalką językową, a poprawny zwrot to ten w rodzimym języku.
Ubogacenie języka
Z drugiej strony warto pamiętać, że niektóre kalki wpisują się w luki w języku docelowym. Nie zawsze język ma szybki i wdzięczny zwrot, którego wygodnie jest użyć. Czasem wyrażenie jest nieprecyzyjne w porównaniu do innego języka, a kalka językowa zostaje zaakceptowana i ubogaca język docelowy.
Kalki językowe: błędy
✅ Jak mogę pomóc?
To jedna z najsłynniejszych błędnych kopii z języka angielskiego. Powszechnie używany zwrot Jak mogę pomóc? to dosłowna odbitka angielskiego pytania How can I help you? Po polsku poprawne pytanie brzmi W czym mogę pomóc?, ponieważ nie pytamy jak, w jaki sposób, ale w czym leży problem. Chociaż pytanie pozostaje zrozumiałe w niepoprawnej wersji, struktura zwrotu jest niezgodna z polską gramatyką. To doskonały przykład przejęcia obcych zasad języka bez przemyślenia, jak funkcjonuje rodzimy język.
✅ Wydaje się być
Kolejna kalka językowa irytuje zarówno anglistów, jak i polonistów. Zwrot wydaje się być to bezpośrednia kalka angielskiego wyrażenia it seems to be. Poprawne polskie wyrażenie to z kolei samo wydaje się, bez końcówki być. Poprawnie powiemy na przykład „On wydaje się zestresowany”, a nie „On wydaje się być zestresowany”. Polska gramatyka nie wymaga w tym miejscu drugiego czasownika, dlatego przełożenie angielskiej struktury bez zmian jest błędne.
✅ Zaadresować problem
Kolejna kalka językowa to przełożenie angielskiego czasownika, który w języku polskim na zupełnie inne znaczenie. Zwrot zaadresować problem to odbitka wyrażenia to address the problem, której często używa się w języku biznesowym. Zwrot tłumaczy się jako zwrócenie uwagi na istnienie problemu. W języku polskim rzeczywiście brakuje czasownika, który były odpowiednikiem słów to address albo to acknowledge. Po polsku zaadresować znaczy jednak napisać adres — na przykład na kopercie czy we wiadomości. Stąd kalka językowa, choć często używana, nie ma sensu w języku polskim.
Dowiedz się więcej o korpomowie i angielskich zapożyczeniach w biznesie.
✅ Zrobić komuś dzień
Wyrażenie zrobić komuś dzień to jeden z nowszych językowych tworów. Zwrot stanowi bezpośrednią kalkę angielskiego made my day. Oznacza to, że coś stało się powodem do radości w danym dniu lub jest najzabawniejszym wydarzeniem dnia. Aby wyrazić tę samą myśl po polsku, potrzeba opisowej wypowiedzi. Stąd uproszczone wyrażenie coś zrobiło mi dzień, które nijak ma się do polskiej gramatyki i znaczenia pojedynczych wyrazów. Zwrot rozpowszechnił się za sprawą mediów społecznościowych i ma szansę w przyszłości zostać rozpoznawanym idiomem, mimo że jest błędnie skonstruowaną kalką językową.
Przyjęte kalki językowe
✅ Weekend
Ulubionym przykładem anglistów jest słowo weekend, które od wielu lat funkcjonuje w języku polskim. Nie istnieje precyzyjny polski odpowiednik. Nie zapytamy: „co robisz w sobotę i niedzielę?” – bo wtedy pytamy o dwa dni, a nie wolne po tygodniu pracy. Żaden polski zwrot nie bierze pod uwagę piątkowego popołudnia, które zawiera się w słowie weekend. Co ciekawe, brak tak oczywistego słówka w języku polskim wywodzi się jeszcze z czasów pracy przez sześć dni w tygodniu, które stopniowo wyparła wolna sobota. Zanim stała się ona regularnym, cotygodniowym wydarzeniem, w języku zadomowił się już weekend.
✅ Nastolatek
Innym przykładem przyjętej kalki językowej jest słowo nastolatek pochodzące od angielskiego teenager. Dzisiaj mało kto pamięta, że jest to kalka językowa, ale struktura obu wyrazów jest identyczna. Część składowa teen odpowiada potocznemu naście, ager z kolei pochodzi od age (wiek) – stąd polska część lat, latek. Nastolatek to osoba mająca „naście lat” (11-19). Zanim jednak pojawiła się ta kalka językowa, mówiono po prostu „młody człowiek” – co jest mało precyzyjnym zwrotem. Często odnosi się on również do młodych dorosłych, nieraz nawet do trzydziestolatków, którzy niczym już nie przypominają nastolatków.
✅ Serial
Przykładem kalki językowej jest również słowo serial. Angielski przymiotnik serial oznacza seryjny lub w odcinkach. Po angielsku można również określić produkcję w odcinkach jako serial TV albo TV show. Polskie znaczenie jest więc takie samo, a spolszczeniu uległa przede wszystkim wymowa. Co ciekawe, najbliższym polskim odpowiednikiem jest skrócone o zaledwie jedną literę słowo seria. Tego wyrazu używa się jednak najczęściej w odniesieniu do książek, czy też opisując serię produktów.
✅ Bestseller
To kolejny przykład zwrotu, który ma polski odpowiednik uważany za niepraktyczny. Czy wyobrażamy sobie napis „Najlepiej sprzedająca się książka” w księgarniach? Teoretycznie przekaz jest ten sam, ale zwrot jest zbyt długi i nieporęczny, dlatego zastępuje go bestseller — który zresztą odnosi się nie tylko do książki, ale do dowolnego produktu, co znacznie ułatwia marketing. Bestseller jest więc korzystniejszym zamiennikiem i na stałe wpisał się w język polski mimo obcego brzmienia.
✅ Mecz
Mecz to ukryta kalka językowa, o której pochodzeniu rzadko pamiętamy. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w języku polskim stosowano zarówno oryginalną pisownię, jak i wymowę angielskiego match. Dzisiaj mecz funkcjonuje w spolszczonej wersji, a jego obce pochodzenie nie rzuca się w oczy. Natomiast w polskiej wersji zanikło znaczenie dorównywania przeciwnikowi umiejętnościami, które wciąż funkcjonuje w języku angielskim. Po polsku słowo stosuje się wyłącznie w odniesieniu do rozgrywek sportowych.
✅ Projekt
Ciekawą kalką językową jest również słowo projekt. Jest to pewien wyjątek, ponieważ wyraz funkcjonował w języku polskim przed pojawieniem się zapożyczenia, a następnie zyskał kolejne znaczenie. Pierwotnie projektem nazywano rysunki i szkice — na przykład plany budowy, projekty narzędzi, itd. Zapożyczone znaczenie to z kolei projekt jako przedsięwzięcie, wspólne zadanie w firmie czy własne działanie z konkretnym celem. Te dwa znaczenia nie są zbieżne w języku polskim, a drugie stanowi kalkę językową z angielskiego słowa project.
Nie chcesz być językową kaleką, która ciągle stosuje kalki językowe? Zapisz się na kurs w Twojej Szkole i mów poprawniej niż niejeden native speaker!


